Sen o standardach zawodowych

Jacek Pawelec

       Zarządca nieruchomości wykonując swój zawód stara się działać racjonalnie, innymi słowy rozumnie. Zdarzają się mu słabości. Czasem postąpi źle, popełni błędy. Dlaczego tak się dzieje? Decydują o tym przede wszystkim luki w wiedzy zawodowej, Raczej nie celowe działanie. Pewien podstawowy stan wiedzy osiągamy posługując się rozumem. Resztę uzupełniamy, dokształcając się i zdobywając kolejne doświadczenia zawodowe. Jej stan podlega ciągłej transformacji.
       Chęć unikania błędów wywołuje tęsknotę za światem prostym z gotowymi rozwiązaniami. To świat zwolenników standardów zawodowych Czas w nim upływa na poszukiwaniu idealnego wzorca postępowania. Dlatego. tak często w środowisku zarządców nieruchomości stawiamy sobie pytanie – czy jesteśmy w stanie opracować uniwersalny standard, standardy, które będą spełniały warunek stałości w czasie? Udzielenie odpowiedzi pozytywnej jest równoznaczne marzeniu o możliwości stworzenia świata idealnego. Czyż poszukiwanie standardów zawodowych dla zarządców nieruchomości nie jest wkroczeniem do świata utopi.? Standard zawodowy to ograniczenie. Zastanówmy się gdzie byłaby dzisiejsza nauka gdyby obowiązywały standardy prowadzenia badań naukowych? Szczególnie jeżeli byłyby one narzucone obowiązkiem prawnym. Postawmy sobie następne pytania – co się stanie jeżeli dzisiaj stworzymy niedoskonały wzorzec? Czym będzie zarządzanie nieruchomościami jutro?. Czy tylko dążeniem do tworzenia kolejnych niedoskonałych wzorców, które zostaną zapisane w postaci kolejnych paragrafów w ustawach? Co dalej? Czy wprowadzimy je nakazem prawa?
       Czy te argumenty są w stanie przekonać zwolenników standardów? Jeżeli nie to cóż nam pozostaje? Proponuję następujące ćwiczenie. Spróbujmy opracować standardy stosowania podstawowych działań matematycznych? Jest to łatwiejsze zadanie. Jednak i w tym sposobie myślenia możemy znaleźć słabości. Co się stanie jeżeli okaże że dzisiejsze zasady matematyki to tylko iluzja ?. Czy np. po rewolucyjnych zmianach w tej dziedzinie, będziemy łamali standardy i naruszali prawo? Pozostawmy żarty na boku Nie jest moim zamiarem ironizowanie ze zwolenników ich stosowania. Raczej jest to próba znalezienia panaceum które wymusi profesjonalne traktowanie zawodu i klienta. Wszakże o to chodzi również zwolennikom standardów zawodowych.
       Proponuję poszukującym standardów zawodowych inny cudowny lek. Myślę o normach etycznych . Czy wszakże nie są one tym idealnym wzorcem, który wyznacza kierunek działania zarządcy nieruchomości? Normy te mają charakter uniwersalny. Nie ma w nich miejsca na wszelkiego rodzaju kłamstewka, niedopowiedzenia, niedokładności i patologie ułatwiające na krótko działalność zawodową. Chodząc na skróty skazujemy się na porażkę na samym starcie. Kłamstwo i świat ułudy łatwo przylega do nas. Zamiast na własnym rozwoju skupiamy się na jego obronie.. Zaczynamy się poruszać w wirtualnej rzeczywistości. Rozum zawsze nam podpowiada przestrzegajmy obowiązujący porządek prawny i normy etyczne. Co oznacza dla zarządcy przestrzeganie prawa. Na pewno nie balansowanie na granicy dopuszczalnych jego interpretacji.
       Osoba dla której wyznacznikiem działania w biznesie są normy etyczne nie będzie poszukiwała wewnętrznych kompromisów. Przestrzegając zasady etyczne poddaje im się w sposób bezwarunkowy. Dla niej etyka jest nakazem kategorycznymi i bezwzględnym. Ma ona charakter absolutny i powszechny. Etyka to rodzaj wewnętrznego obowiązku, a nie poszukiwanie przyczyn obiektywnych usprawiedliwiających naruszenie granic, które ona wyznacza.
       Często budzi w nas uśmieszek stwierdzenie, iż zarządzanie nieruchomościami to swoistego rodzaju służba na rzecz właściciela. Ale czy jest z czego się śmiać, Jak często spotykamy się w praktyce z zarządcami przyjmującymi postawy osób wszystko i lepiej wiedzących. Niema w niej żadnej pokory i podporządkowanie normie- im więcej wiem tym mam więcej wątpliwości.
       Zarządcy często ulegają pokusom podejmowania decyzji dotyczących nieruchomości samemu. Po co tracić czas na długie wyjaśnianie, tłumaczenie możliwych wariantów rozwiązań, łatwiej wskazać ten jedynie słuszny ale czy dla właściciela, Przecież każdy z nas wie, że nie można tworzyć złudzenia podejmowania decyzji przez niego.. Przecież to jego majątek, a zarządcy nieruchomości służą jemu swoją wiedzą i doświadczeniem.
       Czy przestrzeganie norm etycznych jest ciężarem czy drogą do sukcesu zawodowego? Jest to pytanie na które nie potrzeba udzielać odpowiedzi.
       Czy rozum i zdobywane doświadczenie można zastąpić standardem zawodowym? W tym zdaniu zawarta jest podstawowa sprzeczność. Standard jest stały w czasie. Doświadczenia i wiedzy nabywamy wraz z jego upływem Czy fakt że standard opracuje osoba bądź grupa doświadczonych osób jest wystarczającym argumentem że należy go tworzyć. Nie. Wszakże wraz z upływem czasu rozwijamy się i nasz warsztat zawodowy jest coraz bogatszy. Czyż tęsknota za standardami to próba samooszukiwania się, że ktoś za nas stworzy model idealny zarządzania nieruchomościami który tylko gdy go zastosujemy w praktyce to natychmiast osiągniemy sukces zawodowy? Czy zły kucharz dysponujący przepisem kucharskim jest w stanie zrobić wspaniałe potrawy ? Nie. I tak jest z zarządcami nieruchomościami. Jeden będzie artystą w swoim zawodzie, a drugi tylko dobrym rzemieślnikiem. Dla tego drugiego można pokusić się o stworzenie gotowych procedur postępowania. Pozostawmy mu jednak wybór, którego sam dokona. Albo skorzysta z gotowych procedur, albo stworzy własne dopasowując je do modelu przyjętej strategii rozwoju własnego podmiotu który zarządza nieruchomościami.
       Musimy raczej się skupić na doskonaleniu programu minimum, którego znajomość stanowi fundament wiedzy niezbędnej do wykonywania działalności zawodowej. Zadbajmy wspólnie oto aby ten fundament stanowił jak najlepsze oparcie dla uzyskiwanego doświadczenia i wiedzy praktycznej zdobywanej w trakcie wykonywania zawodu.. Niski poziom wiedzy i nie przestrzeganie norm etyczno moralnych oraz oczekiwanie na standardy zawodowe hamuje ekspansywny rozwój rynku zarządzania nieruchomościami. Może doprowadzić do stworzenia wizerunku zarządcy nieruchomości oglądanego w krzywym zwierciadle na który nie bardzo chcemy spoglądać.. Czy tam chcemy zmierzać?
       Wole postrzegać zarządzanie nieruchomościami jako pewną idee a moja umiejętności są tym co różni mnie od innych zarówno w sensie pozytywnym i negatywnym bowiem przecież nie ma ludzi doskonałych. Nie chcę uprawiać zawodu zarządzania nieruchomościami w którym upodabniamy się do bezmyślnych maszyn. Żeby być dobrym zarządcą nieruchomości trzeba lubić ten zawód i czerpać przyjemność w podnoszeniu swoich kwalifikacji tak aby jak najlepiej wkomponować się w rynek nieruchomości.